Metoda świadomgeo uwalniania wzorców

 

Metoda Świadomego Uwalniania Wzorców

 

Polega na stopniowym dochodzeniu do prawdy,

Rezygnacji z biegunowości i doświadczanie Jedności,

Akceptacji tego co było i jest w procesie zjednoczenia ze Źródłem.

Metoda świadomego uwalniania wzorców praktykowana przeze mnie od lat, powstawała powoli, krok po kroku, konsekwentnie, wraz z moim doświadczeniem osobistym i zawodowym. Budziła się razem z małymi odkryciami i wielkimi porażkami, które jak wiadomo uczą najbardziej. Można powiedzieć z moim życiowym wzrastaniem, dojrzewaniem i praktykowaniem Obecności.

Jestem osobą ciekawą, a nawet można powiedzieć dociekliwą i gdy coś mnie interesuje, zgłębiam zagadnienie, bo wiem, że „w każdej głębi jest jeszcze większa głębia”. Poznając samą siebie i bliskich mi ludzi, dowiadywałam się tego, co skrzętnie próbowaliśmy ukryć przed światem.

Przełomem w moim odkryciu była informacja, że mam innego ojca. Dogłębne poznanie metody Berta Hellingera i studiowanie u niego osobiście, było wielkim darem dla mnie i krokiem w rozwikłaniu tej zawiłej układanki, która doprowadziła mnie do przejawienia się i nazwania metody. To właśnie podczas osobistej pracy ustawieniowej dowiedziałam się, że mój biologiczny ojciec nie wziął odpowiedzialności za moje istnienie, nie ujawnił się i świadomie ukryto to przede mną i moim przyrodnim rodzeństwem.

Moja podróż przez życie była przede wszystkim podróżą w głąb siebie. Potwierdziła ona moje wcześniejsze doświadczenia związane z wieloletnią praktyką terapeutyczną, co dało mi podstawy do sformułowania następujących wniosków:

– Wszystkie urazy, traumy, negatywne przeżycia, zostają zapisane, zarejestrowane i zapamiętane:

przez nasze ciało fizyczne – w pamięci komórkowej,

jako uczucia – w sercu,

jako informacje zapisane w podświadomym umyśle i polu morfogenetycznym.

Bolesne rany i wspomnienia zapisane zostały głęboko w duszy. By przeżyć, wyparliśmy je w niepamięć wraz z obrazami i odczuciami doświadczonych zdarzeń. Na poziomie świadomym nie dostrzegamy ich, ale z poziomu podświadomego wpływają na nasze decyzje, wybory i jakość życia. Taką samą rolę odgrywają przekonania, które przejęliśmy od innych lub zbudowaliśmy sami nieświadomie na podstawie obserwacji i własnych doświadczeń. Ponad to, tego rodzaju zapisy informacyjne są nam przekazywane przez rodziców, dziadków i dalszych członków rodu oraz bliskie nam osoby. Zasięg oddziaływań i wpływu na nas, zależy między innymi od tego jak głębokie i dotkliwe były to urazy i jak bardzo łączyliśmy się z innymi w cierpieniu. Wzorce, które w sobie nosimy powodują ciągłe powtórki wytwarzania tego samego rodzaju doświadczeń. Bojąc się zajrzeć głębiej, by nie zobaczyć potwora, nieświadomie zasilamy go energią tajemnicy, udawania kogoś kim nie jesteśmy, ukrywania siebie prawdziwego. Taki stan rzeczy sprawia, że nie możemy swobodnie funkcjonować i przejawiać całego swojego potencjału. Ograniczamy się przez zewnętrzne wydarzenia zatracając własną kreatywność i moc płynącą z połączenia ze Źródłem.

Pierwszy etap pracy własnej to zobaczenie siebie i stworzonej przez siebie rzeczywistości z odległej bezpiecznej perspektywy. Niektóre z obrazów, które ujrzymy nie będą się nam podobały, ale otwarcie się na prawdę i uzdrowienie pozwoli popatrzeć z dystansu, bez zagrożenia i przeżywania skrajnych emocji. Takie spojrzenie da nam wgląd i zrozumienie. Uświadomimy sobie analogie przyczyn tego, co spowodowało wykreowanie przez nas rzeczywistości, jakiej nie chcieliśmy. Uświadomimy sobie, że przekraczając biegunowość zbliżamy się do Jedności.

A oto przykłady, które pozwolą nam zrozumieć sposób ludzkiego funkcjonowania:

– częstopojawia się w nas uczucie smutku – zawsze chcieliśmy być radośni, a towarzyszą nam sytuacje i zdarzenia, które uruchamiają uczucie smutku. To, że czujemy się smutni powoduje, że nie możemy być zadowoleni, radośni i szczęśliwi. Rozpoznanym wzorcem jest tu potrzeba – braku zadowolenia, braku radości, braku szczęścia. Takich uczuć permanentnego braku doświadczaliśmy zapewne w dzieciństwie i są one dla nas oczywiste. To, prowadzi nas dalej do wzorca uzależnienia, ponieważ brak jest immanentną cechą każdego uzależnienia. „To co mam mi nie wystarcza.”

często towarzyszy nam lęk, nawet gdy nie ma zagrożenia z zewnątrz, pojawiają się myśli, które wywołują panikę, dyskomfort, napięcie. To powoduje, że w życiu każemy się ograniczaniem siebie i kontaktów z innymi, brakiem partnera, bliskich przyjaciół czy serdecznych relacji. Wzorcem jest tu potrzeba – karania siebie, zabraniania sobie miłości i spełnienia.

– często się złościmy, a nawet jesteśmy agresywni w mowie i czynach. Przeklinamy, atakujemy, złorzeczymy. To powoduje, że obwiniamy siebie za niestosowne zachowanie, wstydzimy się tego co robimy i poniżamy sami siebie. Czasami nie wytrzymujemy i przejawiamy złości raniąc innych i siebie. Potem czujemy się jeszcze gorzej. Potępiamy się i obwiniamy deprecjonując swoją wartość, jako człowieka. Wzorcem w tym przypadku jest potrzeba obwiniania się, pogardy i potępienia się co prowadzi do utraty poczucia własnej wartości.

– czasami czujemy się jak ofiara ludzkich postaw, sytuacji i zdarzeń. To powoduje, że poddajemy się im, uzależniamy od nich, albo uciekamy. Zatracamy się w cierpieniu, przestajemy być sobą, mieć własne zdanie, potrzeby i cele. Zachowujemy się tak jakby nas nie było bojąc się kata, który wymierzy za chwilę sprawiedliwą karę. Wzorcem w tym przypadku jest potrzeba wykorzystywania, poniżenia, porzucenia, opuszczenia.

Okazuje się, że nieświadomie działamy jak robot zaprogramowany na uzależnienia, brak poczucia własnej wartości i karania siebie. Robot, który nie słyszy naszych pragnień i potrzeb, które są wręcz przeciwstawne do jego programu.

– Chcemy być radośni i cieszyć się życiem, a odczuwamy brak zadowolenia, brak radości, brak szczęścia.

– Chcemy czuć się bezpiecznie i swobodnie, a ciągle się karzemy i nie pozwalaniem sobie na spokój, lekkość, harmonijne relacje.

– Chcemy czuć się dobrze z sobą samym, mieć poczucie spokoju i równowagi w sobie, a karzemy się poczuciem winy, potępieniem i utratą poczucia własnej wartości.

Wyraźnie widzimy tu postawy skrajnie różne, pochodzące z dwu przeciwstawnych biegunów.

– Chcemy miłości, a karzemy się lękiem

– Chcemy spokoju, a wszczynamy awantury

– Chcemy być szczupli, a ciągle się obżeramy

– Nie chcemy ciężko pracować, a harujemy jak wół

– Chcemy czuć się dobrze, a deprecjonujemy siebie

– Chcemy podróżować, ale sobie na to nie pozwalamy

– Nie chcemy być samotni, a nie tworzymy żadnych relacji

– Nie chcemy się awanturować, a zachowujemy się agresywnie

– Nie chcemy cichych dni, a swoim zachowaniem prowokujemy je, itd., itp.

Rozwiązanie polega na systematycznym oczyszczaniu swojej podświadomości z traum, urazów i negatywnych przekonań. Dostrzeganiu biegunowości w swoim funkcjonowaniu i świadomej rezygnacji z takiej postawy na rzecz jednoczenia przeciwieństw. W ten sposób zmierzać będziemy do równowagi, harmonii i wiecznej szczęśliwości. Gdy biegunowość znika, znika także cień, który ukrywał wszystkie odrzucone części siebie i obszary rzeczywistości. Dzięki integracji i zjednoczeniu pojawi się światło.

Akceptowanie tego, co jest i takie, jakie jest, z pełną zgodą na to, co dostrzegamy – to proces poddania się, zaufania i uwalniania od wszystkowiedzącego ego.

Zauważenie pojawiających się analogicznych nieprawidłowości zarówno w rodzie, rodzinie jak i w aktualnych relacjach z mężem czy własnymi dziećmi, będzie wskazówką dla nas, co odpuścić i od czego się wyzwolić. Uświadomimy sobie, że nigdy nie straciliśmy połączenia ze Źródłem i pozwolimy sobie na pełne przejawienie się energii światła w naszym życiu. Przebudzenie do Wolności i Miłości wyzwoli nas od nieświadomego powtarzania dotychczasowych wzorców, a nasze dzieci i wnuki nie będą musiały ich kontynuować w następnych pokoleniach. Świadoma transformacja uwolni nas i nasz ród.

Metoda jest procesem dochodzenia do prawdy. Prowadzi nas od biegunowości i dwoistości do bycia w Jedności. W jedności panuje integralność, harmonia i zgoda, a porządek, pojednanie i rozejm, tworzą pełnię i niosą pokój.

Proces obejmuje trzy etapy:

1)Rozpoznanie w sobie negatywnych wzorców energetycznych

2)Uświadomienie i wzniesienie się ponad emocjonalne reakcje

3)Uwolnienie od lęków poprzez transformację ich w miłość i zaufanie do Źródła.

Możemy śmiało powiedzieć, że to, co zakryte i ukryte staje się z czasem naszym losem. Przykładów uwikłania możemy zaobserwować wiele o ile oczywiście jesteśmy obecni, trzeźwi i przytomni.

Samopoznanie siebie, otwartośći konsekwentne uwalnianie się od traum i biegunowych wzorców jest kluczem do uzdrowienia. Dokonujemy tego poprzez: odkrywanie tajemnic, uwikłań, destrukcyjnych przekonań, lęków, uzależnień własnych i rodowych, jak również uwalnianie się od muszę, kompulsywnego dążenia, żądań i chciejstwa. Proces uwalniania prowadzi nas do odzyskania równowagi, harmonii, zdrowia fizycznego i psychicznego.

Zgoda na to, co jest i takie, jakie jest uświadamia nam to, co dotychczas było przed nami ukryte, stłumione i wyparte. Z nieświadomego poziomu kierowało naszym życiem. Konsekwentne ujawnianie własnego cienia pozwala nam rozświetlić go i uczynić to co nieświadome świadomym. Taki proces daje nam wybór i prowadzi do wewnętrznej równowagi.

Kiedy zdajemy sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych i procesów myślowych zachodzących w nas, oraz tego jak to się przekłada na zewnętrzną rzeczywistość, którą tworzymy, stajemy się twórcami swego życia. Już nie musimy reagować somatycznie (bólem, chorobą, złym samopoczuciem) czy automatycznie (lękiem, ucieczką, awanturą,).

Póki nie zdajemy sobie sprawy, że „COŚ” jest przed nami ukryte, póki ukrywamy „COŚ” przed sobą i nie widzimy własnego cienia, – zachowujemy się jak lalki w teatrze bajkowym pociągane za sznurki przez sprytnego aktora. Stroimy się w nie swoje ubranka i stoimy jak manekiny nie będąc świadomi własnej mocy kreacji i wiecznego połączenia ze Źródłem

Zawsze jednak mamy wybór i możemy być wolni od uwikłań:

– poznając i akceptując, to co jest i takie jakie jest,

– dokonując zmiany w sposobie postrzegania,

– odsuwając się od tego, czego nie potrafimy zmienić.

Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do świata ułudy, udawania i fałszu, że nie potrafimy żyć bez instrukcji, schematu, prowadzenia mediów. Trudno nam wyjść ze świata gadżetów, iluzji i reklam. Nie wiemy, na kogo głosować i w jakiej sprawie zabierać głos. Nawet nie wiemy, jak się ubrać, gdy nie poznamy modowych trendów i nie sprawdzimy prognozy pogody. Prognoza finansowa, prognoza gospodarcza, ścieżka kariery zawodowej, to zdradliwe sformułowania oparte na manipulacji i zewnętrznym sterowaniu nami, gdy nie jesteśmy tego świadomi. Brak prawdy i wglądu w to co się dzieje, powoduje, że nie wiemy kto i co nami kieruje i dokąd nas to prowadzi. Dlatego prawdziwe rozpoznanie, poddanie się i wzniesienie do Źródła jest drogą wyzwolenia z cierpienia.

 

USTAWIENIA SYSTEMOWE wg Berta Hellingera

USTAWIENIA SYSTEMOWE wg Berta Hellingera

Zapraszam zdecydowanych, chętnych i odważnych do doświadczenia przemiany w procesie wprowadzania porządku w swoje życie w różnych jego obszarach dzięki ujawnieniu prawdy.

Pracować możesz np: w tematach:

* relacji z najbliższymi, rodziną, małżonkami, dziećmi
* relacji w miejscu pracy, środowisku zawodowym, koleżeńskim
* relacji z sobą samym, nienawiścią, brakiem poczucia własnej wartości
* życia zawodowego, bycia pracownikiem, zwierzchnikiem, szefem
* lęku i blokad przed zaistnieniem, ujawnieniem, działaniem
* lęku przed porażką i niewprowadzaniem w ruch pomysłów i projektów,
* uzdrowienia emocji, swego ciała, umysłu.