Dotyk Serca – Małgorzata Przygońska

 

Poszukiwanie Prawdziwej Miłości zawsze prowadzi na ścieżkę do własnego wnętrza…

Właśnie tam głęboko w środku bije jej niewyczerpalne źródło. I wystarczy, że jeden jedyny raz uda się Tobie odnaleźć do niego drogę, a już zawsze będziesz mógł swoje życie wypełnić tym najpotężniejszym, uzdrawiającym uczuciem.

Książka ta jest przepiękną opowieścią o poszukiwaniu i odnalezieniu miłości. Na pewno zdziwisz się w trakcie lektury, jak wiele wspólnych elementów istnieje pomiędzy tą historią, a Twoimi własnymi doświadczeniami.

Opowieść ta z pewnością zainspiruje Cię by odnaleźć Prawdziwą Miłość we własnym życiu…

Powiadają, że Bóg pomaga nam tu na Ziemi, wysyłając nam swoje cudowne Anioły w przebraniu zwykłych ludzi.
Małgosia bez wątpienia należy właśnie do ich grona, i tak jak prawdziwy anioł, poświęciła się niesieniu pomocy ludzkim duszom. Całe życie zawodowe pracowała z ludźmi, którzy z różnych względów potrzebowali pomocy, wsparcia, okazania miłości i akceptacji.

Jak każdy anioł, Małgosia całe życie poszukiwała miłości. Jednak Prawdziwą Miłość znalazła dopiero, gdy udała się w podróż do swojego wnętrza, by uleczyć emocjonalne rany.
Po drodze okazało się, że Prawdziwa Miłość jest bezwarunkowa i nie potrzebuje żadnych szczególnych okoliczności, żeby się wydarzyć…

Dziś Małgosia pracuje jako psychoterapeuta, doradca życiowy i duchowy. Jednym z najważniejszych elementów jej pracy jest głęboki, duchowy kontakt z Aniołami i swoim wewnętrznym Mistrzem.

 Książkę można zamówić bezpośrednio u Małgorzaty Przygońskiej – z dedykacją!

 Odwiedź również stronę: www.dotykserca.pl

Zapraszam Państwa do przeczytania fragmentu tej pięknej opowieści: 

 

Bez konfesjonału ****

Co to jest wdzięczność Mistrzu?
To podziękowanie za dar i umiejętność jego przyjęcia.
A co to jest dar?
Dar, to dawanie, to podarunek, to obdarowanie.
Dar, to prezent, który otrzymałaś,
To wiedza lub doświadczenie, to zapalona świeca,
Życzliwy uśmiech, otwarta dłoń.
Dziękuję.

 

Karp w lodówce, kapusta na gazie. W całym domu zapach grzybów i świeżego ciasta. Nakrywam do stołu. Rozkładam talerze i kładę dla każdego gościa małego Aniołka w czerwonej sukience, którego weźmie ze sobą. Dekoruję stół świeżą jodłą, stawiam złote świeczniki na stole. Jest pięknie, nastrojowo i świątecznie, a mnie nachodzą refleksje. Włączam kolędy.

Jestem zakochana. Każda świeca błyszczy jaśniej niż zwykle. Każdy zapach jest bardziej intensywny. Wszystko jest lepsze i piękniejsze.

Rozmarzyłam się, a za chwilę przyjdą dzieci. Wraz z tą myślą pojawiają się wspomnienia o narodzinach, chorobach, wychowywaniu, o radościach i troskach z tym związanych, o odpowiedzialności i jej braku, o wszystkich uczuciach, które temu wzrostowi towarzyszyły. Ogarnia mnie ogromna fala ciepłych uczuć dla Boga, synów i synowej. To im zawdzięczam swój rozwój, wzrastanie i mądrość. To oni, w najtrudniejszych chwilach, byli ze mną. To oni motywowali mnie do życia i działania. Tak, powiem im o tym jak przyjdą, żeby wiedzieli jak są ważni w moim życiu i ile im zawdzięczam. Bywało przecież tak, że tylko świadomość, że oni są, że są jeszcze mali i potrzebują mojej opieki, pozwalała mi dosłownie zwlec się z łóżka i żyć.

Radość rozpiera moje serce. Zaraz spotkamy się wszyscy razem, uściśniemy się, złożymy życzenia i obdarujemy prezentami. Jak zwykle w moim domu, będzie panowała atmosfera miłości, życzliwości i wzajemnej troski o siebie. Jestem szczęśliwa, że mogę być tego pewna, że spotkania rodzinne to prawdziwa radość.

– Mamo, życzę ci, żeby ten mężczyzna, okazał się wartościowym i godnym ciebie człowiekiem i żebyście byli szczęśliwi.

~ Dziękuję, a ja życzę ci Michał, żebyś pielęgnował dalej swą miłość i z całą otwartością serca przyjął swą córkę.

Patrzymy sobie w oczy i czujemy jak ta serdeczność, która jest między nami, krąży od serca do serca.

~ A wam, moje drogie życzę, żebyście dobrze się czuły, spędzały radosne dni, odpoczywając i dobrze się bawiąc, czekając na moment powitania.

– Zamawiam sobie u ciebie medytację, dla Julii, przed narodzinami. Życzę ci, żeby On czuł to samo, co ty.

– Mamo, niech spełnią się twoje marzenia, a mężczyzna, którego poznałaś, będzie tym na całe życie.

~ Dziękuję, to dobre życzenia. Tobie, Mateusz życzę, żebyś szedł w życie odważnie, z miłością i wrażliwością, jaką masz, żebyś odnalazł swoją drogę i szczęście.

Rozglądam się po pokoju. Przez moment wydawało mi się, że podejdziesz z opłatkiem i złożysz mi życzenia. To nic, że jeszcze cię tutaj nie ma. Dziękuję Bogu, że w ogóle istniejesz i pojawiłeś się w moim życiu.

Mistrz, uśmiechnął się tajemniczo i powiedział:
Wdzięczność to piękny stan.

© 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone JA&ZWIĄZKI Małgorzata Przygońska.
Kopiowanie części lub całości publikacji bez wiedzy i zgody autorów zabronione.

Projekt strony AreteArt